maja 12, 2018

Fioletowa historia

Hej,

Dawno nie było żadnego posta o pazurach. Pozwólcie, że właśnie ten taki będzie :) Po tytule możenie już wnioskować, że post opanuje kolor fioletowy :) Pantone wybrał fiolet kolorem roku - nie może on mi wyjść z głowy.


W dzisiejszym poście główne skrzypce grają wspomniane wcześniej fiolety. Będzie to kolaboracja dwóch firm :) Semilac w kolorze Lila Story nr 145 oraz Provocater Purple Euphoria nr 92. Do tych dwóch przystojniaków dołączą także białe naklejki wodne, ale to już w dalszej części posta :)


Lila Story nr 145 - to cudny odcień, jasny lawendowy kolorek, wręcz pastelowy, ale przy tym ma bardzo dobre krycie. Jako rodzynek powędrował na palec wskazujący obu dłoni.


Purple Euphoria nr 92 - to ciemny i bardzo intensywny fiolet o cudnej soczystej i chłodnej barwie. Jak to u wszystkich lakierów firmy Provocater bywa, ma on mega gęstą konsystencje i już przy pierwszej warstwie daje 100% krycia. Te odcień powędrował na wszystkie pozostałe palce :)



Całość mani dopełniły naklejki wodne, kupione na Allegro :) Naniosłam je na palec środkowy i serdeczny, co by przełamać bielą tą fioletową inwazję koloru!

Mani trzymał mi się jednak zaskakująco krótko, bo 8 albo 9 dni :( Najpierw zaczęły odchodzić naklejki przy brzegach paznokci, musiałam je źle zabezpieczyć topem. Następnie przy wolnych brzegach przy palcu wskazującym i środkowym zaczął odchodzić mi od paznokci cały lakier. Ściągnęłam te dwie hybrydy i nałożyłam ponownie, jednak akcja niestety się powtórzyła.  Podejrzewam, że to wina kombinacji bazy oraz topa z Smilaca i lakierów Provocater - może się nie lubią :(



A u Was co teraz króluje na pazurach? Coś wiosennego, letniego?
Pozdrawiam Was gorąco!

2 komentarze:

  1. Z lakierami Provocater się nie lubię ale muszę przyznać, że kolor jest cudowny :D.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 M&M - Mouse and Makeup , Blogger