października 24, 2017

Too Faced - Chocolate Bon Bons

Hej,

Ta słodko wyglądająca, różowiutka paletka, była moją pierwszą drogą paletą. Too Faced - Chocolate Bon Bons (205zł). Dostałam ją od męża rok temu we wakacje! Zakochałam się w niej od razu, a i dodam że kusząco pachnie czekoladą :)

Too Faced - Chocolate Bon Bons

Too Faced - Chocolate Bon Bons

Paletę dostajemy w kartonowym pudełku wraz z ulotką o tym jak wykonać kilka makijaży za jej pomocą. Sama paleta jest standardowych rozmiarów jak każda "czekoladka" od tej firmy. Opakowanie jest bardzo solidne, wykonane z metalu oraz zamykane na magnes. Wewnątrz dostajemy lusterko oraz 16 przepięknych cieni, które smakowicie pachną mleczną czekoladą. Rozmiar dwóch największych cieni został dobrze przemyślany (gdyż z tych dwóch cieni korzysta się najczęściej) - jest on o wiele większy od pozostałych kolorów zapakowanych w słodkie serduszkowce formy. Pierwszy to matowy jasny beż a drugi to połyskujący szampański kolor z delikatną nutką różu.

Too Faced - Chocolate Bon Bons

  • Divinity - to bardzo jasny beż, idealny na całą powiekę aby wyrównać jej kolor lub jedynie do zmatowienia powieki pod łuk brwiowy. Dla mnie jako mega bladziocha to idealny odcień :)
  • Satin Sheets - tak jak już wspomniałam to szampański połyskujący kolor z lekką poświatą jasnego różu. Jest idealny do rozświetlenia wewnętrznego kącika lub na całą powiekę w ramach szybkiego makijażu, kiedy się śpieszymy a chcemy obudzić nasze spojrzenie.

Too Faced - Chocolate Bon Bons

  • Dark Truffle - to kolor bardzo ciemnego i chłodnego brązu. Nie jest on jednak do końca matowy, bo pod pewnymi kontami da się dojrzeć w nim lekko posykującą złotą poświatę. Nie są to jakieś chamskie drobinki, tylko bardzo delikatny złoty pyłek zmieszany z cieniem. Z tym kolorem mam jedna mały problem, bo rozciera się nie ładnie, to znaczy ładnie ale kolor zmienia sie w taki brudny i szarawy
  • Cashew Chew - to bardzo bardzo bardzo jasny brąz, idealny w załamanie pomimo podobnego, satynowego wykończenia i złotego pyłku jak u poprzednika
  • Almond Truffle - jest matowym, jasny brązem z lekką domieszką brudnego różu. To chyba mój ulubiony cień w całej palecie. Jest bardzo unikalny, do tego idealny w załamanie lub na cała powiekę. Jest to cień zdecydowanie w chłodnej tonacji

Too Faced - Chocolate Bon Bons

  • Malted - to chłodny odcień brązu, jakby ziemisty z dodatkiem żółci - nie wiem jak go Wam inaczej dokładnie opisać, musicie sami zmacać :) także jak kilka poprzednich kolorów posiada złocisty pyłek w sobie
  • Molasses Chip - to przepiękny i błyszcząc kolor brzoskwiniowego złota. Cudnie mieni się pod światło złotą miazgą
  • Sprinkles - to bardzo delikatny różowy cień opalizujący na złoto pod światło, delikatny i dziewczęcy

Too Faced - Chocolate Bon Bons

  • Bordeaux - to mój ulubiony brąz z palety, jest przepiękny. Ciepły i mocno napigmentowany, kojarzy mi się ze słodkimi truflami które często są pokryte warstwą gorzkiego kakao - to jest właśnie ten kolor :)
  • Cafe Au Lait - to jasny popiel opalizujący na złoto, taka idealna mieszanka srebra i złota. Bardzo mocno perłowy, a drobinki złota są tu bardziej widoczne niż w przednich kolorach z domieszką złotego pyłu
  • Cotton Candy - to idealne odwzorowanie koloru waty cukrowej. Jasny róż w chłodnej tonacji i połyskującą srebrną poświatą 

Too Faced - Chocolate Bon Bons

  • Black Currant - to w opakowaniu boski odcień ciemnego i głębokiego, śliwkowego fioletu. Pięknie połyskuje na jaskrawy róż i fiolet pod światło. Jest na ciepłej brązowej bazie i niestety pod wpływem rozcierania zatraca swój fioletowy kolor i staje się bardziej brązowy, a szkoda :(
  • Pecan Praline - to idealnie matowy, jasny szary kolor
  • Mocha - to cieplutki i jasny odcień brązu, a do tego matowy

Too Faced - Chocolate Bon Bons

  • Earl Gray - nie do końca wiem jak opisać ten odcień, niby to granat, ale jakby zielony i do tego szary :) to kolejny kolor który jest mega wyjątkowy i musicie go same zmacać np. w drogeriach Sephora. Jest perłowy i posiada w sobie mnóstwo bardzo maleńkich, multikolorowych drobinek. Kolor jest na czarnej bazie, więc przy zbyt mocnym rozcieraniu zmienia się w szarawy i brudny :(
  • Totally Fetch - to kolor petarda, bardzo intensywny i oczojebny róż. Jest też bardzo unikatowy, bo pod światło błyszczy się także na brzoskwiniowo-złoto-fioletowy przy tym nie tracąc nic a nic na swojej intensywności :)

Większość ceni ma bardzo przyjemną i masełkowatą konsystencję, ale są i wyjątki które są bardziej suche w dotyku. Mi osobiście cienie się nie osypują i pięknie w siebie przenikają na oczach.
Poniżej mam dla Was makijaż wykonany tą paletką:

Too Faced - Chocolate Bon Bons

Too Faced - Chocolate Bon Bons

W makijażu użyłam 7 cieni z palety. Dla niektórych może to być makup bardziej na wieczór, jednak dla mnie był idealny na dzień, bardzo ładnie podkreślił mój kolor oczu i skupił całą uwagę po dodaniu nudziakowej pomadki na usta :)

  1. Makijaż zaczęłam od nałożenia odrobiny korektora na powieki, który następnie pokryłam matowym beżem Divinity z palety, aż pod samą brew 
  2. Następnie zbudowałam załamanie powieki brązem z domieszką brudnego różu o nazwie Almond Truffle
  3. Zewnętrzy kącik górnej i dolnej powieki przyciemniłam ukochanym brązem Bordeaux, na górze rozcieniowałam go ku brwi, aby optycznie powiększyć oko
  4. Na wewnętrzną część górnej powieki powędrował kolor Cotton Candy, a na sam środek, gwiazda palety czyli Totally Fetch
  5. Dolną część oka od środka do wewnątrz rozjaśniłam brzoskwiniowym złotkiem o nazwie Molasses Chip
  6. Na sam wewnętrzny kącik, aby go rozświetlić powędrował szampański Satin Sheets
  7. Makijaż oka przyciemniłam jeszcze nanosząc na obie linie wodne oka brązową kredkę do oczu Kryolan Kajal – Brown
Too Faced - Chocolate Bon Bons

Too Faced - Chocolate Bon Bons

Czy polecam? Tak z małym ale :) Pigmentacja jest ekstra, cienie się nie osypują no i do tego turbo bezpieczne opakowanie i lusterko, czego można chcieć więcej? A no można :) Ja bym chciała aby wszystkie cienie rozcierały się w swój kolor a nie w szare błotko :( do tego niektórym może przeszkadzać że tak wiele cieni ma w sobie złoty pył, bo nawet jeśli myślimy że cień jest matowy, to po chwili okazuje się że nie do końca. Ja osobiście paletę uwielbiam i sięgam po nią na co dzień jeśli mam ochotę na dziewczęcy makijaż - bo ta paleta taka jest - dziewczęca :) Czytałam i słyszałam opinie o niej, że mało tu opcji aby zrobić różnorodne makijaże - że co proszę? Ja robiąc nią makijaże od roku jeszcze żadnego nie powtórzyłam!

Na koniec lista i zdjęcie wszystkich kosmetyków użytych do tego makijażu:

Too Faced - Chocolate Bon Bons

TWARZ:
Baza Bielendy Make-up Academie Lumiere Base; podkład to Laneige Snow BB Cream w kolorze nr 1 Shimmer Brightening; korektor z L.A. Girl Pro Conceal – Porcelain; puder Wibo Fixing Powder; bronzer z NYX róż prasowany Powder Blush w kolorze nr11 Taupe oraz rozświetlacz z Mysecret Face Illuminator - Sparkling Beige
OCZY:
Jako baza korektor z L.A. Girl Pro Conceal – Porcelain; cienie z Too Faced - Chocolate Bon Bons (Divinity, Almond Truffle, Bordeaux, Cotton Candy, Totally Fetch, Molasses Chip oraz Satin Sheets); tusz Bourjois Volume Reveal Mascara Radiant Black; kredka do oczu z Kryolan Kajal - Brown
BRWI:
Kredka do brwi z Golden Rose Longstay nr 102 oraz żel do brwi z Sleek Brow Perfector – Clear USTA:
Szminka Mac o wykończeniu Frost w kolorze Angel

Czy ktoś z Was ma ta paletę? A może zastanawiacie się nad jej kupnem?

Pozdrawiam Was ciepło!

8 komentarzy:

  1. szczerze uwielbiam Too Faced, mam dwie paletki i z chęcią jeszcze w przyszłości jakąś przygarnę :) makijaż piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja tez uwielbiam ich palety no i ten czekoladowy zapach :D

      Usuń
  2. Cudowny makijaż. Jestem pewna, że nawet zwykłymi cieniami wyczarowałabyś na powiekach coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O Molasses ładny choć wydaje mi się że te ich cienie choć w małym stopniu w każdej palecie są prawie identyczne a przynajmniej ja widzę takowy jeden lub dwa cienie : ten sam wygląd tylko nazwy inne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też mam takie wrażenie :) w sumie ile można wymyśle odcieni brązu XD hahaha :)

      Usuń
  4. Wygląda ślicznie, jak z jakiegoś poradnika o prezentach :D. Mi jednak ostatnio najbardziej pasują cienie z paletek Douglas. Kiedyś kupiłam ich Magic Palette, a w tym roku się przymierzam do paletki Rising Star, czy jakoś tak ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ciekawe, nigdy nie miałam ich cieni - kusisz kusicielko XD

      Usuń

Copyright © 2016 M&M - Mouse and Makeup , Blogger